piątek, 18 maja 2012

Wymiana cewnika

 Dzisiejszy dzień dla Szymka zaczął się badaniem usg żył, a co gorsze nie można mu było jeść do zabiegu, który zaczął się dopiero o godz.12.30. No i Szymek był już bardzo głodny sama wymiana cewnika trwała 2.5 godz. Z bloku wyjechał już wybudzony i panie pielęgniarki mówiły że wcale nie płakał. Po wjechaniu na swoją salę dostał antybiotyk, tak na wszelki wypadek i zasnął sobie. Po obudzeniu zjadł zupkę i dalej drzemie…

czwartek, 17 maja 2012

Kolejny dzień izolacji

 Kochani, Szymek jak na razie zamknięcie znosi dobrze, bawi się swoimy ulubionymi klockami lego z Kubusiem Puchatkiem, które dostał na prezent od wujka Arka. Jutro Szymek ma mieć usuwany cewnik na bloku operacyjnym i założony nowy, a od wtorku zacznie mega chemię, która potrwa 5 dni. Do tego czasu mamy luzy i jeszcze robimy wyścigi samochodowe po podłodze. Szymek powoli przyzwyczaja się też do jedzenia bo wie, że nic innego nie dostanie. Pozdrawiamy. 

środa, 16 maja 2012

Badania

Kochani, musimy się przyzwyczaić do panujących tu warunków i małej przestrzeni oraz wszelkich zakazów. Szymek jeszcze rozbrykany przez co ma guza na czole J Na razie dostaje leki przeciwgrzybiczne i ma robione mnóstwo badań, a co gorsz nie chce jeść szpitalnego jedzenia i nic innego nie można wnieść oprócz soczków więc Szymek zaczyna się buntować na to wszystko...

poniedziałek, 14 maja 2012

Na oddziale przeszczepów

 Kochani, jesteśmy już na oddziale przeszczepów, wprawdzie trochę to trwało zanim nas przyjęli bo był szykowany pokój dla Szymka, sterylizacja wszystkich rzeczy które wnosimy, jednym słowem izolatka. Ja mam na sobie strój szpitalny, maseczkę na buzi, rękawiczki i ochraniacze na butach oraz masę świeżych informacji w głowie co i jak mam robić. Potrzeba za dwa dni aby wszystko to przyswoić. Szymek z tych wrażeń zasnął, jeszcze mu nic nie robią, myślę że dopiero od jutra zacznie coś się dziać. Pozdrawiam 

piątek, 11 maja 2012

W poniedziałek wracamy do szpitala

 Witam, trochę nas nie było jak to w domu nic nowego się nie dzieje. Szymek miewa się dobrze a dzisiaj byliśmy w szpitalu na pobycie dziennym, zrobili Szymonowi wstępne badania potrzebne do przeszczepu a w poniedziałek kładziemy się na oddział. Tylko do końca nie wiem czy na hematologie czy od razu na przeszczepy, tego dowiemy się na miejscu. Cieszę się ze to już... a z drugiej strony boje się tego, co nas a zwłaszcza Szymka czeka. Tak więc jeszcze 3 dni wolności a potem przed nami dłuuuga i nierówna droga do przebycia... Zatem do poniedziałku pozdrawiam wszystkich, co tu zaglądają!

niedziela, 6 maja 2012

Nadal w domu :-)

 Witam! U nas przez ostatni tydzień wiele się nie zmieniło. Szymek w domu odżył i przybrał na wadze, a najlepiej wychodzi mu rozrabianie! W piątek byliśmy w szpitalu na pobycie dziennym, gdzie Szymek miał płukany cewniczek a później wróciliśmy do domu :-) W poniedziałek ma odbyć się konsylium w sprawie dalszego leczenia Szymka, a we wtorek mam dzwonić do lekarza żeby dowiedzieć się co z wynikami i kiedy mamy zgłosić się do szpitala. A do tego czasu jeszcze beztrosko leniuchujemy. POZDRAWIAMY!

niedziela, 29 kwietnia 2012

Sama radość :-)

 Witam, u nas sama radość Szymek bryka od rana do wieczora bawiąc się w najlepsze a popołudniami wychodzimy na dwór i aby tak do piątku :)




piątek, 27 kwietnia 2012

Jedziemy do domu :-)

 Witam, jedziemy do domu i zostajemy w nim do następnego piątku kiedy to przyjedziemy ale tylko na pobyt dzienny, wtedy dowiemy się też co dalej. Wynik biopsji jest jeszcze nie pełny, z wynikiem usg tak samo. Poza tym zaczyna się długi weekend, większość lekarzy idzie na urlop więc puścili nas do domu. Miejsce na przeszczepach dla Szymka już jest, ale wciąż nie znamy daty, może jak będziemy na pobycie dziennym to również i tego się dowiemy. Pozdrawiamy J

czwartek, 26 kwietnia 2012

Pobieranie szpiku i usg

 Witam, rano Szymonek miał pobrany szpik był pod znieczuleniem ogólnym wiec nic nie pamięta, wynik będzie jutro. A dzisiaj były wyniki tomografii, ale coś lekarzom nie podobała się trzustka i dzisiaj dodatkowo Szymek miał robione usg, opis jutro. Ale prawdopodobnie jutro tez wyjdziemy do domu...



środa, 25 kwietnia 2012

Za dużo kwasów w krwinkach

 Witam, Szymek rano miał kontrolną morfologię, bo wczorajsze wyniki były dobre tylko miał za dużo kwasów w krwinkach. Dzisiaj niestety też jest ich więcej o 50%, w związku z tym jutro będzie miał robioną biopsję szpiku, chociaż lekarz zapewnia, że nic tam złego nie powinno się dziać, ale sprawdzić muszą. Może to być też przyczyna pooperacyjna, za duże występowanie tych kwasów zdarza się też przy alergii. Tak się boję u nas zawsze pod górkę…

wtorek, 24 kwietnia 2012

Tomografia

 Kochani, nocka w szpitalu upłynęła nam spokojnie, rano natomiast był płacz, bo Szymonek był na czczo do tomografii a bardzo chciał jeść, ale już po godzinie opychał się kanapeczkami. Wynik badania będzie dopiero na czwartek i chyba wypuszcza nas jeszcze na chwile do domu... to takie wstępne plany a co będzie to zobaczymy. Pozdrawiam.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Wracamy do szpitala


 Czas tak szybko ucieka, zwłaszcza gdy się miało tylko parę dni na wypoczynek, bo dzisiaj wracamy do szpitala. Szymek czuje się dobrze, troszeczkę nabrał ciałka, tylko stał się nieufny, boi się ubierać a gdy wychodziliśmy na dwór to z krzykiem bo sobie myślał, że zabieramy go do szpitala. Dzisiaj też nie obyło się bez płaczu, aż boję się co będzie jak dojedziemy do szpitala… Kochani pozdrawiamy Was wszystkich i przepraszam za chwile nieobecności.

środa, 18 kwietnia 2012

Kolejny dzień w domu

 Witam. 
Tak dzisiaj dzień zaczął Szymek J z łóżeczka prosto do malowanek i zabawy w domu. Nasz maluch jest szczęśliwy, uśmiechnięty, ale czasami zamyka się w sobie i nikt i nic do niego nie dociera. Jak tak patrzę na Szymka ogarnia mnie żal że ta wstrętna choroba odebrała naszemu synkowi dzieciństwo i wszystko co z nim związane… Proszę codziennie boga żeby ocalił nasze maleństwo i głęboko w to wierzę że tak będzie, a wiara czyni cuda… Buziaki dla Was od całej naszej rodzinki.

wtorek, 17 kwietnia 2012

W domku do poniedziałku

 Kochani, jesteśmy wreszcie w domu. Szymonek w szpitalu nie chciał się ubierać, krzyczał i płakał ze boi się i nigdzie nie jedzie, nie pomogło nawet tłumaczenie, że jedziemy do domu… Musieliśmy go ubrać na siłę walcząc z jego uporem, to było straszne jak nasze maleństwo ma już tego dosyć. Przed wyjściem usunięto Szymkowi szwy. Na szczęście jesteśmy już w domu, początkowo był nieśmiały, ale po zjedzeniu obiadku humorek mu się poprawił i teraz jest zabawa na całego. Niestety w poniedziałek wracamy już na hematologię na kontrolne badania, ale te parę dni w domu na pewno dobrze wpłyną na samopoczucie Szymka.

 Właśnie dowiedzieliśmy się, że na hematologię trafiła dziewczynka w wieku naszego synka z tą samą wstrętną chorobą… Tak bardzo im współczuje bo wiem co teraz przechodzą, gniew, ból i żal, ale to wszystko mija i trzeba żyć dla dziecka, uśmiechać się przez łzy by wygrać tą nierówną walkę… Dziękujemy ze jesteście z nami i pomagacie nam iść do przodu!


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Jutro do domu

 Witam, niedziela upłynęła nam na zabawie z tatem i Erykiem a jutro kochani jedziemy do domu. Jeszcze nie wiemy na ile, bo dopiero jutro mamy skontaktować się z Szymka lekarzem z hematoligi gdyż to on wyznaczy nam terminy dalszego leczenia. Ale najważniejsze, ze Szymek dobrze się czuje i że chociaż przez chwilę pobędziemy w domu. Zarówno Szymek jak i ja mamy dosyć tego szpitala, jutro mija trzy tygodnie jak tu trafiliśmy. Kochani buziaczki od Szymusia J  

sobota, 14 kwietnia 2012

Leniuchujemy w szpitalu

 Witamy, dzisiaj na wizycie dowiedzieliśmy się, że w połowie przyszłego tygodnia wypiszą Szymonka do domu. Jak na razie nasze maleństwo miewa się dobrze i niech tak już zostanie. Dzisiaj leniuchujemy razem na szpitalnym łóżku obłożeni malowankami, a jutro przyjeżdża do nas tatuś z Eryczkiem, bo Szymek bardzo stęsknił się za swoim starszym braciszkiem. Pozdrawiamy!

piątek, 13 kwietnia 2012

Pierwsze kroczki po operacji

 Dzisiejszy dzień Szymonek przywitał już o 6 rano słowami „coś będę jadł”. Żebyście widzieli przy tym jego cudowny uśmieszek który gości mu przez cały dzień. Dzisiaj też Szymek stawiał pierwsze kroczki… Na początku niechętnie, ale gdy podejrzał gdzie trzymam biszkopty, a chęć na nie była wielka, to zapomniał o swoich nieporadnych nóżkach i prawie w biegu doszedł do szafki i z powrotem. Po przyjeździe taty naklejali wspólnie naklejki do książeczek. Pozdrawiamy wszystkich gorąco!
PS. Po niedzieli do domciu J



czwartek, 12 kwietnia 2012

Każdy dzień jest lepszy

 Każdy dzień dla naszego Szymka jest lepszy, dzisiaj dostał na śniadanko kaszkę na mleku i bułeczkę z masełkiem, a po śniadanku oglądaliśmy bajki. Szymuś chciał pochodzić ale nóżki ma tak słabe, że pozwoliły mu tylko na parę małych kroczków. Potem czekaliśmy z niecierpliwością na obiadek, nawet nie wiecie ile było radości że dostał ziemniaczki... 
 Tak bardzo baliśmy się tej operacji... Lekko nie było ale już wychodzimy na prostą i musimy nabrać wszyscy siły, bo przed nami kolejna droga do przejścia - autoprzeszczep...

środa, 11 kwietnia 2012

Pierwszy posiłek po 14 dniach

 Kochani, Szymek wyraźnie nabrał już sił, wczorajsze popołudnie minęło na zabawie (malowanie, układanie klocków) i oglądaniu bajek, a nockę nasz maluch przespał całą. Dzisiaj wyjęto mu cewniczek moczowy i trochę go boli przy robieniu siku, ale smarujemy maścią przeciwbólową i to pomaga. Dzisiaj dostał też upragniony pierwszy posiłek, wprawdzie były to dwa sucharki ale zjadł je ze makiem i łakomością aż bałam się o ból brzuszka… Pijemy herbatkę a na obiadek ma dostać rosołek więc już nasz maluch nie może się go doczekać… a nam serce się raduje. Pozdrawiamy wszystkich gorąco i dziękujemy za wszystkie wpisy.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Pierwsza herbatka

 Z dnia na dzień jest lepiej i chociaż są to malutkie kroczki to cieszą bardzo. Od dzisiaj Szymek wreszcie może pić malutkimi łyczkami herbatkę a lekarze powiadomili nas, że jutro będzie mógł także jeść. To cudowna wiadomość gdyż jutro mija 14 dzień odkąd Szymek nic nie jadł, wiec momentami jest bardzo ciężko… Wyniki badań są również zadowalające, ale Szymek jest jeszcze bardzo słaby i blady. Na główce za to pojawiły się ponownie włoski, bardzo mięciutkie jak u niemowlaczka. Czekamy więc z niecierpliwością na jutrzejszy dzień i pierwszy posiłek po tak długiej przerwie…