poniedziałek, 8 października 2012

Witam, tym razem pisze wujek Arek.  Szymek obecnie jest w domu i w ostatni weekend wybrałem się do niego w odwiedziny. Nie widziałem się z Szymkiem od dłuższego czasu, wiec od razu zauważyłem ze urósł, pojawiły się włoski na główce oraz że ma mnóstwo energii do zabawy. I chociaż wiem, że nie może za bardzo szaleć to nie udawało się go od tego powstrzymać ;-) jest wesoły i cały czas w biegu, tak jakby nadrabiał zaległości ze szpitala... Poniżej mała relacja i sporo zdjęć Szymka z ostatniego weekendu. Pozdrawiam!












środa, 3 października 2012

Witam, od wczoraj jesteśmy w domu. Szymek jest szczęśliwy, że wreszcie
może bawić się swoimi zabawkami. Trochę dokucza mu katar a tak ogólnie
to czuje się dobrze. W domu spędzimy dwa tygodnie a następnie wrócimy
na kolejne dwa do szpitala, na kolejną dawkę leku. Dziękujemy wszystkim
którzy nas wspieraja!

sobota, 29 września 2012

 Wyniki morfologii są dobre i na 90% we wtorek wyjdziemy na dwa tygodnie do domu. Szymonek jak na razie dobrze znosi łykanie tabletek i bez żadnych ubocznych  skutków… Już nie może  doczekać się powrotu do domu i wyjścia na spacerek. To jeszcze trzy dni ale damy radę :-)

czwartek, 27 września 2012

Witam, mija kolejny dzień i już powoli zaczynam odliczać dni do wyjścia do domu… chociaż do środy jeszcze daleko. Szymonek już jest znudzony pobytem w szpitalu i wczoraj jak wychodził do domu kolega z sali z którym się świetnie bawił, to rozpłakał się że on jeszcze musi tu zostać… Oddział jest przepełniony, wszędzie po trzy łóżka, nawet nie ma miejsca na zabawę. Badania morfologii przełożono na piątek.

poniedziałek, 24 września 2012

 Kochani, Szymek nie ma już podwyższonej temperatury, katarek też ustąpił więc to była reakcja na lek a nie przeziębienie… Nasila się mu tylko pękanie ustek, zwłaszcza w kącikach. Apetyt troszeczkę się poprawił z czego się cieszę. Wczorajszy dzień Szymek spędził z tatą, jutro mamy mieć kontrolne badania morfologii. Pozdrawiamy! 

piątek, 21 września 2012

Podwyższona temperatura

 Witam, Szymek od nocy ma podwyższoną temperaturę, 37.4 a z noska leci mu wodnisty katar. Doktor twierdzi, że to nie jest przeziębienie, tylko reakcja na lek, czyli skutki uboczne. Mamy obserwować skórę, która może stać się przesuszona i zacząć pękać. Szymonek ma też zmienione oczka i apetyt maleje, na szczęście z łykaniem tabletek nie mamy już problemu.

środa, 19 września 2012

Jest lekarstwo

Kochani, w końcu jest lekarstwo Szymka w dawkach po 3 kapsułki wielkości fasolki. Szymek nigdy wcześniej nie łykał żadnych tabletek takiej wielkości, więc za nic nie chciał ich połknąć. Przepłakał 1,5 godziny, nie pomagało tłumaczenie a nawet lody na zachętę. Niestety nie można ich podawać inaczej, bo w środku kapsułki jest oleista mazia… Po wielu próbach i prośbach w końcu udało się nam namówić Szymka do łyknięcia tych tabletek… Te półtora godziny było tak męczące dla naszego bohatera, że po tym wszystkim zasnął…

wtorek, 18 września 2012

Oczekiwanie na kolejny etap leczenia...

Witam! Od wczoraj jesteśmy  w klinice, początkowo mówiono nam że są tabletki dla Szymka, ale po południu okazało się, że jednak nie dotarły i prawdopodobnie będą na środę, więc czekamy. Szymek jest marudny i chce wracać do domu a oddział jest przepełniony… Mam nadzieję, że tabletki dla Szymka w końcu dotrą i będziemy mogli rozpocząć kolejny etap leczenia, bo takie czekanie w niepewności jest straszne… Pozdrawiam wszystkich!

środa, 12 września 2012

 Witam, Szymek miewa się dobrze , jest pełen energii i biega całymi dniami w ciągłym pośpiechu jak gdyby chciał nadrobić stracony czas… W poniedziałek byliśmy w klinice na płukaniu cewnika, jeszcze do końca nie wiemy czy 17 września kładziemy się na hematologię, bo jak na razie nie ma lekarstwa które Szymon ma przyjmować.  W czwartek mam dzwonić do lekarza, może coś więcej będzie wiadomo. Pozdrawiamy wszystkich kibiców naszego malucha! 

wtorek, 4 września 2012

 Witam, wczoraj byliśmy w klinice na kontrolnej morfologii, wyniki na szczęście są dobre. Szymek nie chciał jechać do szpitala a przy płukaniu cewnika i zmianie plasterka strasznie płakał i krzyczał że mu się to nie podoba... Coraz trudniej godzi się z tym, że musi jechać do kliniki. Jest taki rozdarty i zły na nas, że ciągle odbieramy mu wolność... W domu nasz maluch jest szczęśliwy, całymi dniami biega, bawi się i psoci :-) Następna wizyta w klinice za tydzień...

piątek, 31 sierpnia 2012

Kochani, jesteśmy od poniedziałku w domu, Szymek na początku był zagubiony i chciał do szpitala… na drugi dzień był już szczęśliwy z powodu powrotu do domu i z tego że mógł iść  na działkę i sam sobie wyrwać marchewkę i ulubionego buraczka J Korzystamy z ciepłych dni i więcej czasu spędzamy na dworze. Wczoraj Szymek miał przejażdżkę rowerową ze swoim bratem i byliśmy u babci na malinach które Szymek uwielbia. Pozdrawiamy!

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Pierwsze włoski

Kochani, u Szymka pojawiły się pierwsze włoski :-) Wczoraj przyjechał tata a dzisiaj ostatnia radioterapia i jak wszystko będzie dobrze to po południu wracamy do domku. Szymek nie może doczekać się kiedy będzie mógł wyjść na dwór... bo tu ciągle panuje izolatka :-( 

piątek, 24 sierpnia 2012

Kolejny tydzień za nami, Szymonek czuje się dobrze, kontrolna morfologia tez w porządku. Mamy dwa dni przerwy w naświetlaniach a w poniedziałek ostatni raz i na trzy tygodnie wracamy do domu :-)

wtorek, 21 sierpnia 2012

Przepełniony oddział

Witamy, Szymek miewa się dobrze, tylko ciągle siedzimy w sali bo nadal obowiązuje izolacja a oprócz tego oddział jest przepełniony, na każdej sali dostawione dodatkowe łózko, nawet na korytarzu lezą dzieci. Do tego jest duszno i gorąco a przy tym nie można otwierać drzwi. Szymek zaczyna być coraz bardziej marudny, na sali brak miejsca do zabawy a nawet do chodzenia... a jeszcze cały tydzień przed nami :-(

piątek, 17 sierpnia 2012

Dwa dni przerwy w naświetlaniu

Kolejny tydzień za nami, Szymek dzisiaj trochę wymiotował, ale już doszedł do siebie i teraz bawimy się. Przed nami dwa dni przerwy w naświetlaniach ale będą nudne, bo nie można wychodzić na korytarz gdyż jedno z dzieci na oddziale ma rotawirus i na wszystkich salach założono izolatkę, więc siedzimy na sali gdzie czas bardzo się dłuży a Szymek jest tak rozbrykany, że mu to trochę się nie podoba... Pozdrawiamy wszystkich !

środa, 15 sierpnia 2012

Dzisiaj odwiedził nas tata więc Szymek był szczęśliwy, że możemy przez parę godzin być razem. Jednak widać że tęskni za domem, bo często zadaje pytanie... dlaczego musi być w szpitalu? Byłam na rozmowie z lekarzem Szymka i dowiedziałam się, że po radioterapii musimy przyjeżdżać na dwa tygodnie do szpitala w celu przyjmowania tabletek, które nie są refundowane żeby przyjmować je w domu. I tak przez pół roku, dwa tygodnie w domu, dwa w szpitalu… Trochę mnie to przeraża, ale damy rade, aby Szymuś tylko wyzdrowiał. Naświetlania jak na razie nasz dzielny maluch znosi dobrze, codziennie czekają na niego na miejscu panie z prezentem, tak polubiły naszego Smyka, a Szymuś jest z tego powodu szczęśliwy :-)

niedziela, 12 sierpnia 2012

Spokojny weekend

Kochani, weekend upływa nam spokojnie, wczoraj Szymon spał do 10 rano i na dzień dobry przywitał go tata z czego nasz maluch bardzo się ucieszył. Dzisiaj też sobie pospał i przez te dwa dni nadrabia jedzeniem co nas bardzo cieszy. Szymonek czuje się dobrze, tylko tęskni za domem. Od jutra zaczyna kolejną serię naświetleń… Pozdrawiamy!

czwartek, 9 sierpnia 2012

Szymek źle znosi naświetlania

 Kochani, kolejny dzień naświetlań za nami, Szymek nie najlepiej się po nich czuje, do godzin popołudniowych wymiotuje, boli go brzuszek i plecki. Na szczęście potem wraca do siebie, nadrabia jedzonkiem i zabawą J Pozdrawiamy!

wtorek, 7 sierpnia 2012

Początek naświetlań


Witam, już od wczoraj jesteśmy w klinice… Nocka minęła nam w miarę spokojnie a od dzisiaj Szymek ma naświetlania do których jest usypiany. Dzisiaj nie mógł doczekać się kiedy już wsiądzie do karetki, ponieważ zabiegi odbywają się w innym szpitalu. Ale już na miejscu był trochę niespokojny aż do czasu uśpienia. W szpitalu spędzimy trzy tygodnie, mam nadzieję że szybko nam miną… Pozdrawiam! 

środa, 1 sierpnia 2012

Od poniedziałku w szpitalu na 3 tygodnie

 Witam, wczoraj byliśmy na płukaniu cewnika w klinice, Szymek szalał z dziewczynami po szpitalnym korytarzu a wracając do domu wstąpiliśmy do cioci Gosi i Szymek ciągle bawił się na trampolinie. Do szpitala kładziemy się w poniedziałek a od wtorku Szymon zaczyna naświetlania miejsca po guzie. W klinice spędzimy trzy tygodnie, mieliśmy też nieprzyjemna rozmowę z lekarzem, który uświadomił nas, że podczas naświetleń lewa nerka Szymka może ulec uszkodzeniu częściowemu lub całkowitemu gdyż naświetlanie zajmuje obszar nerki, przy której był guz i znów pojawił się strach i niepewność...