Kochani, Szymek nie ma już podwyższonej temperatury, katarek
też ustąpił więc to była reakcja na lek a nie przeziębienie… Nasila się mu
tylko pękanie ustek, zwłaszcza w kącikach. Apetyt troszeczkę się poprawił z
czego się cieszę. Wczorajszy dzień Szymek spędził z tatą, jutro mamy mieć
kontrolne badania morfologii. Pozdrawiamy!
poniedziałek, 24 września 2012
piątek, 21 września 2012
Podwyższona temperatura
Witam, Szymek od nocy ma podwyższoną temperaturę, 37.4 a z
noska leci mu wodnisty katar. Doktor twierdzi, że to nie jest przeziębienie,
tylko reakcja na lek, czyli skutki uboczne. Mamy obserwować skórę, która może
stać się przesuszona i zacząć pękać. Szymonek ma też zmienione oczka i apetyt
maleje, na szczęście z łykaniem tabletek nie mamy już problemu.
środa, 19 września 2012
Jest lekarstwo
Kochani, w końcu jest lekarstwo Szymka w dawkach po 3
kapsułki wielkości fasolki. Szymek nigdy wcześniej nie łykał żadnych tabletek
takiej wielkości, więc za nic nie chciał ich połknąć. Przepłakał 1,5 godziny,
nie pomagało tłumaczenie a nawet lody na zachętę. Niestety nie można ich
podawać inaczej, bo w środku kapsułki jest oleista mazia… Po wielu próbach i
prośbach w końcu udało się nam namówić Szymka do łyknięcia tych tabletek… Te
półtora godziny było tak męczące dla naszego bohatera, że po tym wszystkim
zasnął…
wtorek, 18 września 2012
Oczekiwanie na kolejny etap leczenia...
Witam! Od wczoraj jesteśmy
w klinice, początkowo mówiono nam że są tabletki dla Szymka, ale po
południu okazało się, że jednak nie dotarły i prawdopodobnie będą na środę,
więc czekamy. Szymek jest marudny i chce wracać do domu a oddział jest
przepełniony… Mam nadzieję, że tabletki dla Szymka w końcu dotrą i będziemy
mogli rozpocząć kolejny etap leczenia, bo takie czekanie w niepewności jest
straszne… Pozdrawiam wszystkich!
środa, 12 września 2012
Witam, Szymek miewa się dobrze , jest pełen energii i biega
całymi dniami w ciągłym pośpiechu jak gdyby chciał nadrobić stracony czas… W
poniedziałek byliśmy w klinice na płukaniu cewnika, jeszcze do końca nie wiemy
czy 17 września kładziemy się na hematologię, bo jak na razie nie ma lekarstwa
które Szymon ma przyjmować. W czwartek
mam dzwonić do lekarza, może coś więcej będzie wiadomo. Pozdrawiamy wszystkich
kibiców naszego malucha!
wtorek, 4 września 2012
Witam, wczoraj byliśmy w klinice na kontrolnej morfologii, wyniki na szczęście są dobre. Szymek nie chciał jechać do szpitala a przy płukaniu cewnika i zmianie plasterka strasznie płakał i krzyczał że mu się to nie podoba... Coraz trudniej godzi się z tym, że musi jechać do kliniki. Jest taki rozdarty i zły na nas, że ciągle odbieramy mu wolność... W domu nasz maluch jest szczęśliwy, całymi dniami biega, bawi się i psoci :-) Następna wizyta w klinice za tydzień...
piątek, 31 sierpnia 2012
Kochani, jesteśmy od poniedziałku w domu, Szymek na początku
był zagubiony i chciał do szpitala… na drugi dzień był już szczęśliwy z powodu
powrotu do domu i z tego że mógł iść na
działkę i sam sobie wyrwać marchewkę i ulubionego buraczka J Korzystamy z ciepłych
dni i więcej czasu spędzamy na dworze. Wczoraj Szymek miał przejażdżkę rowerową
ze swoim bratem i byliśmy u babci na malinach które Szymek uwielbia.
Pozdrawiamy!
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Pierwsze włoski
Kochani, u Szymka pojawiły się pierwsze włoski :-) Wczoraj przyjechał tata a dzisiaj ostatnia radioterapia i jak wszystko będzie dobrze to po południu wracamy do domku. Szymek nie może doczekać się kiedy będzie mógł wyjść na dwór... bo tu ciągle panuje izolatka :-(
piątek, 24 sierpnia 2012
wtorek, 21 sierpnia 2012
Przepełniony oddział
Witamy, Szymek miewa się dobrze, tylko ciągle siedzimy w sali bo nadal obowiązuje izolacja a oprócz tego oddział jest przepełniony, na każdej sali dostawione dodatkowe łózko, nawet na korytarzu lezą dzieci. Do tego jest duszno i gorąco a przy tym nie można otwierać drzwi. Szymek zaczyna być coraz bardziej marudny, na sali brak miejsca do zabawy a nawet do chodzenia... a jeszcze cały tydzień przed nami :-(
piątek, 17 sierpnia 2012
Dwa dni przerwy w naświetlaniu
Kolejny tydzień za nami, Szymek dzisiaj trochę wymiotował, ale już doszedł do siebie i teraz bawimy się. Przed nami dwa dni przerwy w naświetlaniach ale będą nudne, bo nie można wychodzić na korytarz gdyż jedno z dzieci na oddziale ma rotawirus i na wszystkich salach założono izolatkę, więc siedzimy na sali gdzie czas bardzo się dłuży a Szymek jest tak rozbrykany, że mu to trochę się nie podoba... Pozdrawiamy wszystkich !
środa, 15 sierpnia 2012
Dzisiaj odwiedził nas tata więc Szymek był szczęśliwy, że
możemy przez parę godzin być razem. Jednak widać że tęskni za domem, bo często
zadaje pytanie... dlaczego musi być w szpitalu? Byłam na rozmowie z lekarzem Szymka
i dowiedziałam się, że po radioterapii musimy przyjeżdżać na dwa tygodnie do
szpitala w celu przyjmowania tabletek, które nie są refundowane żeby przyjmować
je w domu. I tak przez pół roku, dwa tygodnie w domu, dwa w szpitalu… Trochę
mnie to przeraża, ale damy rade, aby Szymuś tylko wyzdrowiał. Naświetlania jak
na razie nasz dzielny maluch znosi dobrze, codziennie czekają na niego na
miejscu panie z prezentem, tak polubiły naszego Smyka, a Szymuś jest z tego
powodu szczęśliwy :-)
niedziela, 12 sierpnia 2012
Spokojny weekend
Kochani,
weekend upływa nam spokojnie, wczoraj Szymon spał do 10 rano i na dzień dobry
przywitał go tata z czego nasz maluch bardzo się ucieszył. Dzisiaj też sobie
pospał i przez te dwa dni nadrabia jedzeniem co nas bardzo cieszy. Szymonek
czuje się dobrze, tylko tęskni za domem. Od jutra zaczyna kolejną serię
naświetleń… Pozdrawiamy!
czwartek, 9 sierpnia 2012
Szymek źle znosi naświetlania
Kochani,
kolejny dzień naświetlań za nami, Szymek nie najlepiej się po nich czuje, do
godzin popołudniowych wymiotuje, boli go brzuszek i plecki. Na szczęście potem
wraca do siebie, nadrabia jedzonkiem i zabawą J Pozdrawiamy!
wtorek, 7 sierpnia 2012
Początek naświetlań
Witam, już
od wczoraj jesteśmy w klinice… Nocka minęła nam w miarę spokojnie a od dzisiaj
Szymek ma naświetlania do których jest usypiany. Dzisiaj nie mógł doczekać się
kiedy już wsiądzie do karetki, ponieważ zabiegi odbywają się w innym szpitalu.
Ale już na miejscu był trochę niespokojny aż do czasu uśpienia. W szpitalu spędzimy
trzy tygodnie, mam nadzieję że szybko nam miną… Pozdrawiam!
środa, 1 sierpnia 2012
Od poniedziałku w szpitalu na 3 tygodnie
Witam, wczoraj byliśmy na płukaniu cewnika w klinice, Szymek
szalał z dziewczynami po szpitalnym korytarzu a wracając do domu wstąpiliśmy do
cioci Gosi i Szymek ciągle bawił się na trampolinie. Do szpitala kładziemy się
w poniedziałek a od wtorku Szymon zaczyna naświetlania miejsca po guzie. W
klinice spędzimy trzy tygodnie, mieliśmy też nieprzyjemna rozmowę z lekarzem,
który uświadomił nas, że podczas naświetleń lewa nerka Szymka może ulec
uszkodzeniu częściowemu lub całkowitemu gdyż naświetlanie zajmuje obszar nerki,
przy której był guz i znów pojawił się strach i niepewność...
poniedziałek, 23 lipca 2012
Jesteśmy w klinice
Witam! Od wczoraj jesteśmy w klinice, Szymek od razu pobiegł
do sali zabaw po ulubione zabawki. Dzisiaj był na czczo i trochę płakał, bo chciało
mu się pic. Miał robiona tomografie i trzeba było jechać karetka, bo to w innym
szpitalu. To mu się podobało, ale na miejscu był trochę przestraszony nowym
otoczeniem. Po narkozie spal 2 godziny i od razu chciał jeść. Jutro wracamy do
domu :-)
czwartek, 19 lipca 2012
Witam Kochani!
Szymek
miewa się dobrze, we wtorek byliśmy w klinice na płukaniu cewnika a dzisiaj zadzwonił
do mnie lekarz Szymka z wiadomością że mamy na poniedziałek umówioną tomografie
z wyznacznikami do naświetleń, wiec w niedziele musimy stawić się w szpitalu w
celu podpisania choćby zgody na ogólne znieczulenie... A we wtorek doktor obiecał,
że wrócimy do domu. Musimy wcześniej zrobić tą tomografie, bo później lekarz
który się tym zajmuje idzie na urlop.
Poza tym
wychodzimy tez na małe spacerki J Pozdrawiamy!
czwartek, 12 lipca 2012
Witam Kochani! Nie piszemy teraz często, bo w domu
jak to w domu nie ma większych zmian. Byliśmy we wtorek na kolejnych
kontrolnych badaniach Szymka i są dobre wiec wróciliśmy do domu, Szymonek miewa
się dobrze i nawet zaczyna rozrabiać. W końcu zrobiło się chłodniej wiec będziemy
mogli wyjść na dwór na mały spacerek a następna wizyta w klinice 17 lipca. Pozdrawiamy!
wtorek, 3 lipca 2012
Kontrolne badania i dalszy pobyt w domu :-)
Witam! Byliśmy dzisiaj z Szymkiem w klinice na kontrolnych
badaniach i są dobre wiec wróciliśmy całą czwórką do domu, następna wizyta za tydzień,
ale już bez badań tylko płukanie cewnika centralnego. Szymon już troszeczkę przybrał
na wadze, chociaż smaki ma jeszcze pogubione i czasami sam nie wie, co by jadł.
Myśleliśmy że dzisiaj nie będzie chciał chodzić w klinice w maseczce, ale ku
naszemu zdziwieniu w ogóle mu nie przeszkadzała tylko ściągał ja do ugryzienia
paluszka i naciągał ja z powrotem po same oczka. W domu tez jest żywszy, ciężko go położyć spać
ciągle mówi, że za chwile J
A oto zdjęcia Szymonka z pobytu w domu.
Pozdrawiamy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)









