Szymon czuje się dobrze ale wciąż dostaje
antybiotyk, tylko tęsknota za domem jest coraz większa… Na Sali leży z nami
Kacperek któremu spadły wyniki, dlatego dostaliśmy razem „reżim sanitarny” i
Szymek nie może wychodzić nawet na korytarz aby pobawić się z innymi dziećmi. W
tej sytuacji robimy wszystko żeby zabić nudę, chociaż chwilami jest to trudne,
bo wszystko zaczyna w końcu się nudzić gdy się siedzi w czterech ścianach. Cały
czas mamy nadzieję że nas puszczą w tym tygodniu do domu…
Pozdrawiamy wszystkich czytających, jest nam
bardzo miło czytać Wasze komentarze J





























