Witam, Szymonek ma się dobrze chociaż
dopada go znudzenie, ponieważ od wczoraj nasz kolega z sali ma
spadek wyników, więc założyli nam „rezim”. Z tego powodu Szymon nie może
wychodzić na korytarz, więc wymyślamy co się da… a nuda i tak się wkrada.
piątek, 11 stycznia 2013
środa, 9 stycznia 2013
piątek, 4 stycznia 2013
Przepraszam za tę ciszę, ale musieliśmy nacieszyć się pobytem w domu, zwłaszcza że był to czas świąteczny, wolny od szkoły i pracy, wiec mogliśmy pobyć razem. Szymonek miewa się dobrze, ciągle biega i psoci. Dzisiaj byliśmy w klinice na płukaniu cewnika i z powrotem do domku. Ale wszystko co dobre szybko sie kończy, tak i nasz pobyt w domu dobiega końca. Jeszcze tylko trzy dni i 8 stycznia we wtorek jedziemy do szpitala na kolejny blok trapi Roaccutanem. Jak zwykle spędzimy tam 2 długie tygodnie.
Kochani, życzę wszystkim w tym nowym roku mniej zmartwień, wiele radości i dużo, dużo zdrowia!
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Witam Kochani, w piątek udało nam się wyjść do domu, lekarz znalazł aptekę w której od ręki można było zakupić Roaccutane - tabletki Szymka i od piątku cieszymy się domem. Dzisiaj ubieraliśmy choinkę a Szymonek ciągle śpiewa..."Święta, Święta". Cudownie, że udało nam się wrócić do domu przed świętami :) Kochani już dziś chcielibyśmy całą nasza rodzinką życzyć Wam wszystkim, którzy nam kibicują i wspierają ZDROWYCH, POGODNYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA !
środa, 19 grudnia 2012
Kochani, żyjemy w niepewności czy uda nam się wyjść do domu na święta... Wczoraj ubieraliśmy choinkę na oddziale, były też kolędy i łza się zakręciła... Wczoraj też żegnaliśmy 3,5 roczną Tosię, która odeszła do świata Aniołków... Tyle nowych dzieci przychodzi a w sercu żal i wciąż to samo pytanie - ile jeszcze i dlaczego ? :-(
piątek, 14 grudnia 2012
środa, 12 grudnia 2012
niedziela, 9 grudnia 2012
Kochani, dzisiaj Szymuś dmuchał świeczkę na swoje trzecie urodzinki. Co prawda urodziny ma dopiero we wtorek, ale my świętowaliśmy dzisiaj, bo akurat w urodziny Szymka wyjeżdżamy na dwa tygodnie do kliniki. Więc dziś był tort, prezenty i szaleństwo z najbliższymi, a za oknem mamy zimę na całego: ) Tak szybko mija czas spędzany w domu... Jutro będziemy się już pakować do kliniki. Może uda nam sie wrócić do domu na święta, byłoby wspaniale.
sobota, 1 grudnia 2012
Jesteśmy w domu, a w domu jak zawsze pełne szaleństwo, chodzimy tez na spacerki i w odwiedziny do babci. Wczoraj Szymonek z szaleństw usnął o 19 na siedząco, a w środku nocy obudził się stwierdzając że jest głodny i będzie jadł kanapeczki z białym serem. I tak więc o 2 w nocy zajadaliśmy przespaną kolację. A dzisiaj Szymek znów szaleje u babci J Pozdrawiamy!
poniedziałek, 26 listopada 2012
piątek, 23 listopada 2012
Witam, czas powoli płynie w szpitalnych warunkach, ale już bliżej niż dalej do wyjścia do domu. Szymek czuje się dobrze, tylko już strasznie tęskni za domem. Dobrze, że czasami w szpitalu organizują zabawy dla dzieci, dzięki temu dzieciaki mogą na chwilę zapomnieć...
Wczoraj były zabawy w cyrk a Szymonek przebrał się za tygryska :-) Kochani jak dobrze pójdzie to we wtorek jedziemy do domu. Pozdrawiamy!
Wczoraj były zabawy w cyrk a Szymonek przebrał się za tygryska :-) Kochani jak dobrze pójdzie to we wtorek jedziemy do domu. Pozdrawiamy!
czwartek, 15 listopada 2012
Dzisiaj mija rok...
Kochani, dzisiaj mija rok odkąd trafiliśmy do kliniki i u Szymonka zdiagnozowano nowotwór złośliwy. Od tego czasu przeszliśmy długą i nierówną drogę walcząc o każdy dzień przetrwania, ta walka wciąż trwa… Dziękuję Bogu za każdy dzień życia i modlę się żeby ten koszmar więcej nie powrócił, by Szymuś mógł cieszyć się zdrowiem. Dziękuję również Wam wszystkim kochani za wsparcie, za słowo otuchy, że w tej walce nie jesteśmy sami!
środa, 14 listopada 2012
wtorek, 6 listopada 2012
Kochani, dzisiaj byliśmy w klinice na płukaniu cewnika. Szymek szalał z zaprzyjaźnionymi dziećmi a katar i kaszel już prawe mu przeszedł. Teraz nasz Szymonek nadal szaleje w domu i jeszcze przez tydzień mamy wolność a 13 listopada wracamy na oddział. Do tego czasu będziemy bawić się wesoło w domu. Pozdrawiamy wszystkich naszych kibiców!
czwartek, 1 listopada 2012
Od wtorku jesteśmy w domu, Szymonek jest lekko przeziebiony a z buzi łuszczy mu się skóra ale humor dopisuje. Na trzeci blok kuracji jedziemy 13 listopada, a do tego czasu bedziemy w domu... to tak niedługo. Te rozjazdy i życie na "dwa domy" sprawia, że na wszystko zaczyna brakować pieniążków i kolejne Święta Bożego Narodzenia wypadają nam w klinice i znów rozdzieleni... ale przetrwamy wszystko, tylko żeby Szymuś wyzdrowiał.
piątek, 26 października 2012
Witam, Szymonka rozpiera energia, ani chwili nie może usiedzieć w miejscu a popołudnia spędza na szaleństwach po szpitalnym korytarzu... Chociaż są i takie chwile kiedy i jego dopada znudzenie i płacz za domem. W poniedziałek mamy mieć kontrolne badania i jak wszystko będzie ok to we wtorek wrócimy do domu :-)
poniedziałek, 22 października 2012
środa, 17 października 2012
poniedziałek, 15 października 2012
Witam, nasz pobyt w domu konczy się jutro, jedziemy na kolejne dwa tygodnie do kliniki w celu kontynuowania terapii lekiem pod nazwa Roaccutan. Szymonek jak na razie ma się dobrze, bawi się i rozrabia jak zdrowe dziecko... A ja ciągle żyję w strachu, prosząc Boga o łaskę dla Szymonka na dalsze dni życia. Dzisiaj dowiedziałam się, że wspaniała dziewczyna która walczyła z rakiem tak krótko mogla cieszyć się, że pokonała swego wroga a dziś leży na “ojomie” i znów walcz o swe życie... Dlaczego tak musi być? Dlaczego spotyka to nasze dzieci...? Już brak mi sil by iść do przodu... Proszę kochani pomódlcie się czasem za naszego Szymonka i wszystkie chore dzieci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



