wtorek, 20 marca 2012

Termin operacji

 Kochani, jest termin operacji naszego synka. Za tydzień w czwartek idziemy na oddział chirurgii a w piątek 29 marca planowany jest zabieg wycięcia guza. Mamy jeszcze trochę czasu na spędzenie go w domu całą rodzinką. Strasznie boimy się tego co czeka naszego malucha, bo widzieliśmy jak cierpiał po zabiegu operacyjnym biopsji guza. Przez tydzień tak jakby go wtedy nie było, ciągle na morfinie… a teraz to jeszcze poważniejsza sprawa… Ale i my z każdym dniem stajemy się silniejsi by walczyć o naszego synka.

Witam Wszystkich serdecznie!

 U nas wiele się nie zmieniło, Szymuś miewa się dobrze i rozrabia, a dzisiaj cały dzień spędził z babciami. Jedna z nich, babcia Stasia, w sobotę była na pielgrzymce aż w Częstochowie, gdzie odbyła się msza święta o zdrowie wszystkich chorych. Babcia modliła się o uzdrowienie naszego synka Szymona a jej pierwszego i ukochanego wnuczka. Zamówiła też mszę świętą  specjalnie dla Szymka na Jasnej Górze, która odbędzie się 28 marca o godz. 7.00 rano. Proszę pomódlcie się w tym dniu za naszego bohatera.
 Jutro (we wtorek) raniutko wyruszamy do szpitala na płukanie cewnika i wracamy do domu. Może lekarz nam coś powie na temat operacji, bo już bardzo chcemy mieć to za sobą, żeby w końcu wycieli to świństwo z brzuszka naszego synka. Pozdrawiamy! 

sobota, 17 marca 2012

Witamy!

 Szymek dzisiaj wstał już o 6.30, później przyjechała do niego w odwiedziny cioteczna siostra Kaja. Szymuś jest tak z tego powodu szczęśliwy, że nawet nie chciał spać tylko ciągle biega, śpiewa i bawi się, my już przy nim wysiedliśmy a on ciągle biega J Chcieliśmy go zabrać na chwilę na dwór, jednak obawa przed przeziębieniem naszego malucha była większa i zostaliśmy w domu…

czwartek, 15 marca 2012

Podziękowania dla rodziny

 Chcemy tez podziękować całej naszej rodzinie i wszystkim wokół, którzy nam pomagają jak tylko mogą. Dla nas każde słowo jest lekarstwem na to całe zło i każdy grosz otrzymany od Was wszystkich jest bardzo cennym darem w tej trudnej sytuacji w jakiej się znaleźliśmy. Jeszcze raz dziękujemy że nie jesteście obojętni i że macie tak wiele serca.

Beztroskie wariacje w domu :-)

 Witam wszystkich którzy tutaj zaglądają. Nie piszemy ostatnio codziennie, bo jak to w domu nic nowego się nie dzieje. Szymonek już drugi dzień wstaje o 7 rano, bo chyba odespał już swoje i od razu chce iść do kuchni na śniadanko, i tak co godzinę coś by jadł. Cieszymy się że ma apetyt, ale też boimy się, że rozboli go brzuszek po takiej ilości jedzenia. Na obiad niestety robi się marudny i śpiący, więc wtedy nasz maluch ucina sobie drzemkę. Gdy już się wyśpi to robi się z niego prawdziwy wulkan energii, i do 22 trwają wariacje na całego z babciami które go odwiedzają i z bratem Erykiem. Zwłaszcza po kąpieli Szymek woła Erysia (bo tak go nazywa) i wtedy zaczynają się fikołajki na łóżku.
 Pozdrawiamy wszystkich kibiców Szymona i przesyłamy od niego dla Was wszystkich buziaczki J


środa, 14 marca 2012

Po wizycie w szpitalu

 Kochani, wróciliśmy do domu całą trójką, wyniki są dobre, hemoglobina rośnie. Szymek początkowo jak zobaczył szpital to zaczął płakać, ale jak zobaczył znajome buzie szybko się rozbrykał J Do domu wracał w taty okularach bo raziło go słońce. Następna wizyta w szpitalu za tydzień. Ściskamy wszystkich mocno J

poniedziałek, 12 marca 2012

Jutro wizyta

 Kochani, Szymek miewa się dobrze, jutro jedziemy z nim do szpitala na pobyt dzienny i kontrolne badania (morfologia, crp), zmianę opatrunku i przepłukanie cewnika. Mamy nadzieję wszystko będzie dobrze i w trójkę wrócimy z powrotem do domu…

niedziela, 11 marca 2012

Kolejny dzień w domku

 Dzisiejszy dzień jest podobny do wczorajszego, spanie do 9 a na śniadanko znowu omlecik i bez przerwy beztroska zabawa, dzisiaj z zabawką od wujka Arka z którą się nie rozstaje, była też huśtawka J W szpitalu zawsze po obiedzie kładłam Szymonka spać, ale odkąd jest w domu mówi, że nie ma czasu spać, bo tęskni mu się za wyjściem na dwór… Ciągle spogląda przez okno ale staramy się mu tłumaczyć, że na razie jeszcze nie może wychodzić bo może zachorować. Szymek jest mądrym chłopcem i odpowiada nam wtedy, że mu spadną wyniki i że będzie musiał jechać do szpitala. Tęskni też za Kacperkiem, szpitalnym kolegą z Sali którego pozdrawiamy i mamy nadzieję, że swoje urodzinki spędzi w domu na swojej pierwszej przepustce od 3 miesięcy… Ciepło pozdrawiamy.


sobota, 10 marca 2012

Witamy Was!

 Szymek spał dzisiaj do 10 rano i po obudzeniu początkowo zaczął płakać, bo nie wiedział gdzie jest, ale po chwili rozglądania się przypomniał sobie że jest w domu i stwierdził że będzie jadł na śniadanko omlecik z dżemem. Od tej pory uśmiech nie znika z jego małej buzi, cały czas się bawi i karmi swoją rybkę, która czekała na niego w domu. Ogląda też z braciszkiem bajki, układa klocki i co chwilę chce coś jeść… A my nie możemy od niego oderwać oczu i wyjść z podziwu, że ma w sobie tyle energii i w ogóle się nie męczy, chociaż tyle już przeszedł i wycierpiał…

Po południu w odwiedziny Do Szymka przyjechała ciocia Gosia z ulubioną siostrzyczką Kają i wszyscy robili sobie wspólne zdjęcia.

 Pozdrawiamy Wszystkich którzy śledzą bloga Szymonka i dodają nam otuchy i sił by przez to wszystko przejść, za te wszystkie ciepłe słowa… Dziękujemy!









piątek, 9 marca 2012

W DOMU :-)

 Dojechaliśmy już szczęśliwie do domu, Szymek całą drogę przespał. A w domu czekały na niego prezenty i babcia z rosołkiem, bo takie zamówienie złożył nasz szczęśliwy maluch. Tego nie da się opisać jaka radość jest na jego buzi, robi kilka rzeczy jednocześnie, jak by chciał nadrobić te trzy miesiące które spędził w szpitalu…

JEDZIEMY DO DOMU

 WITAMY WSZYSTKICH KOCHANI, JEDZIEMY DO DOMU J Szymek dzisiaj obudził się o 6.30 bo tak przeżywa dzisiejsze wyjście, jest we wspaniałym nastroju a nawet zaczyna się już pakować (wszystkie swoje rzeczy schował do szuflady szpitalnej szafki i stwierdził że jest już spakowany). Czekamy na wypis i na tatę, który już do nas jedzie. Ja też nie mogę się doczekać a z drugiej strony bardzo się boję…

Podziękowania

 Chcemy napisać o bardzo miłym zdarzeniu, które miało miejsce wczoraj nie w szpitalu, a w naszym domu. Spotkaliśmy się z bardzo ciepłym gestem ze strony naszych bliższych i dalszych sąsiadów, którzy zorganizowali zbiórkę pieniędzy, aby wesprzeć nas w tych trudnych chwilach. Było to dla nas wielkim zaskoczeniem. Chcemy serdecznie za to podziękować wszystkim, którzy się do tego przyłączyli. Wasza pomoc bardzo nam się przyda, a wszystkie przekazane pieniążki zostaną wydane na wydatki związane z leczeniem i pobytem w szpitalu Szymonka. Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękujemy!

czwartek, 8 marca 2012

Jutro do domu :-)

 Rano Szymon miał robioną morfologię i wyniki są dobre, „crp” tez w końcu spadło do 0,4. A wiec jutro planowo wychodzimy do domu i mamy wolne aż do czasu operacji wycięcia guza, czyli prawie do końca marca… Szymek jak na razie ma dobry humor i dopisuje mu apetyt, układamy puzzle no i w końcu możemy wychodzić na korytarz oddziału bo Kacperkowi podskoczyły wyniki. Mamy nadzieję, że ten ostatni dzień w szpitalu będzie spokojny.

środa, 7 marca 2012

...

 Witamy Was kochani i dziękujemy za te wszystkie słowa otuchy, nawet nie wiecie ile to dla nas znaczy. Dzisiaj Szymek nie ma dobrego nastroju, od rana płacze i nic mu się nie podoba, ale co tu się dziwić jak takie maleństwo odcięte jest od reszty świata. Jest też iskierka nadziei, że w piątek w końcu wyjdziemy do domu… prosimy trzymajcie za nas kciuki, bo tutaj wszystko może się zdarzyć…

wtorek, 6 marca 2012

"Reżim sanitarny"


 Szymon czuje się dobrze ale wciąż dostaje antybiotyk, tylko tęsknota za domem jest coraz większa… Na Sali leży z nami Kacperek któremu spadły wyniki, dlatego dostaliśmy razem „reżim sanitarny” i Szymek nie może wychodzić nawet na korytarz aby pobawić się z innymi dziećmi. W tej sytuacji robimy wszystko żeby zabić nudę, chociaż chwilami jest to trudne, bo wszystko zaczyna w końcu się nudzić gdy się siedzi w czterech ścianach. Cały czas mamy nadzieję że nas puszczą w tym tygodniu do domu…
Pozdrawiamy wszystkich czytających, jest nam bardzo miło czytać Wasze komentarze J

poniedziałek, 5 marca 2012

Dobre wyniki


 Dzisiejszy wynik „crp” wynosi 2,4 czyli spada, temperatura też w normie a pobrany do badań posiew na bakterie też nic złego nie wykazał. Jednak mimo dobrych wyników musimy jeszcze spędzić kilka dni w szpitalu żeby dokończyć kurację antybiotykową. To dla dobra naszego kochanego malucha, który tak to wszystko dzielnie znosi, pomimo że są takie chwile w których płaczemy razem.

niedziela, 4 marca 2012

Gorączka ustąpiła


 W końcu pierwszy dzień bez gorączki. Szymon mógł wreszcie poszaleć na szpitalnym korytarzu. Apetyt mu dopisuje, zjadł cały obiadek a na podwieczorek naleśniki. Mamy nadzieję że tak już zostanie…

sobota, 3 marca 2012

Odwiedziny taty

 Wczoraj wieczorem niestety powróciła gorączka, Szymek miał 38,5 st. Dzisiaj w odwiedziny przyjechał tata i świetnie się z Szymkiem bawili. Wynik „crp” z dzisiaj jest już mniejszy od ostatniego i wynosi tylko 4. Wciąż jednak niepokoją nas wahania temperatury i czekamy na wyniki posiewu, od których wiele zależy…

piątek, 2 marca 2012

Badanie posiewu

 Dzień upływa w miarę spokojnie, Szymek spędza go na malowaniu i lepieniu z plasteliny. Dzisiaj temperatura nie przekracza 38 kreski. Pobrano Szymkowi krew do badania posiewu, teraz przez 3 dni w laboratorium będzie prowadzona obserwacja czy rosną jakieś bakterie. Po tym okresie będzie można ustalić skąd ta gorączka od tylu dni. Niestety w tym tygodniu nie ma już szans na wyjście do domu.

czwartek, 1 marca 2012

PODZIĘKOWANIA !


Kochani !
 Po opublikowaniu naszego apelu rozdzwoniły się telefony z pytaniami jak można pomóc oraz z ofertami pomocy. Jesteśmy Wam za to bardzo wdzięczni. Dziękujemy wszystkim, którzy pomagają nam publikować i rozsyłać apel drogą internetową a także innymi sposobami.

 Chcielibyśmy bardzo podziękować rodzicom Michałka Romaniuka "Kochanego Misia", bliskiego kolegi Szymonka ze szpitala, który walczył z tym samym brzydactwem co Szymonek, niestety  nie  ma go  już z nami, ale pozostanie na zawsze w naszych sercach i pamięci. Dziękujemy Wam za kontakt telefoniczny, za rady które nam dajecie i za to że jesteście z nami, chociaż wiemy jak Wam samym jest ciężko po stracie Kochanego Synka.

 Dziękujemy całej Fundacji Dzieciom "Zdążyć z pomocą" za szybkie przyjęcie Szymonka pod swoje skrzydła oraz cenne wskazówki, które otrzymaliśmy telefonicznie i listownie.

 Z całego serca dziękujemy organizacji "Ludzie Serca" oraz ich członkom za bardzo ciepłe przyjęcie Szymonka do Waszego grona. Link do pokoiku Szymka na stronie „Ludzie Serca”: kliknij tutaj

  Jeszcze raz Wszystkim  dziękujemy, że pomagacie nam przejść  tak bardzo trudną drogę.